Sens w pracy
27 września 2014 |

Znalazłam dziś fragment w książce, który umacnia mnie w przekonaniu, że warto przełamywać swoje lęki, obawy i stereotypowe myślenie. Warto szukać sensu w pracy (albo nowej pracy, dającej poczucie głębokiego sensu). Warto dążyć do znalezienia takiej pracy, która będzie oparta na współpracy z ludźmi wyznającymi podobne wartości, będzie połączeniem dobrze wykonanego obowiązku i realizacji naszego potencjału. Naprawdę myślę i czuję, że warto! Jest to bowiem w pewnym sensie nasza powinność, w ramach dbania o swój los, swoje szczęście i zdrowie.

Jan Szczepański, „Zapytaj samego siebie” (s. 14-116):

(…) praca w życiu człowieka spełnia wiele różnych funkcji. Najważniejszą jest zdobywanie podstaw gospodarczych utrzymania dla siebie i rodziny, dalej, zapewnienie sobie miejsca w społeczeństwie i gospodarce. Daje ona oczywiście także poczucie realizacji siebie, tzn. swoich zdolności, jest podstawą zdobycia uznania. Ale nie zapominajmy, że praca twórcza w cywilizacji przemysłowej jest raczej rzadkością, a miliardy ludzi na naszym globie wykonują prace ciężkie, nudne, zrutynizowane, podzielone i rozdrobnione, nie dające poczucia sensu wykonywanego produktu. Są one często niewystarczająco płatne i nie dające szans na osiągnięcie w życiu jakiegokolwiek poziomu. Otóż takie działanie jest bardzo dalekie od tego różowego obrazu, kreślonego przez zwolenników aktywistycznej koncepcji życia.

Na to odpowiadają oni, że praca to nie tylko ten wysiłek wywołany przymusem ekonomicznym, konieczność „zdobywania chleba w pocie czoła”, że poza obowiązkiem pracy zawodowej jeszcze prawie połowa życia na jawie to czas, który można wykorzystać na działania dające zadowolenie, realizację siebie, możność „wypromieniowania” własnej osobowości na otaczający świat. Że można z tego czasu poświęcanego na odpoczynek, na rozrywkę, na zabiegi opiekuńcze wobec rodziny, na gospodarstwo domowe, życie towarzyskie wykroić jeszcze kilka godzin tygodniowo, jedną czy dwie godziny dziennie, na zajęcia twórcze, na pracę dającą zadowolenie i nadającą sens życiu.

Jest to jednakże bardzo trudne, wymaga wielkiej siły woli i wielkiego napięcia motywacyjnego, emocjonalnego.

Jeżeli bowiem praca zawodowa nie przynosi ani zadowolenia, ani nie zbliża do realizacji celu czy celów życiowych, musi wywoływać frustracje polegające na przekierowaniu energii mobilizowanej do jej wykonania przeciwko przyczynom, zjawiskom, stanom rzeczy i ludziom, których obarczamy odpowiedzialnością za ten beznadziejny stan naszego życia. Cele życia zawsze są połączone z wizją pożądanego stanu rzeczy, mniej lub bardziej idealnego, wyobrażanego, w którym nie ma tych ujemnych stron będących zmorą aktualności. Jeżeli jednak praca nie zbliża nas do tego celu, wtedy traci sens psychologiczny, staje się przekleństwem, smutnym obowiązkiem wywołującym stany depresji trudnej do przezwyciężenia i mobilizowania energii do zajęć i działań sensownych w czasie wolnym.

Toniesz w emocjach? Nauczę Cię pływać!

Jesteś SP (Sensitive Person)? Dołącz do „The third SPace” - newsletterowej przestrzeni Twojego rozwoju. Otrzymasz na start PDF „Tonąc w emocjach – nauka pływania” a w dalszym kontakcie mnóstwo inspiracji do poszukiwań Twoich własnych „3 SP dla SP”: SPokoju, SPójności i SPełnienia.

O AUTORCE

Nazywam się Małgorzata Pawlińska. Jako psycholog, Coach PCC ICF oraz licencjonowany konsultant i trener Odporności Psychicznej - pomagam kobietom będącym SP (SP – Sensitive Person) odnaleźć i rozwijać w życiu 3 SP: SPokój, SPójność, SPełnienie.

Podobne wpisy