O zmianie cz.3 By była trwała i dająca poczucie satysfakcji!
13 lipca 2015 |

Jak Wam idzie wprowadzanie zmiany na etapie drugim? Jak radzicie sobie z towarzyszącą Wam ambiwalencją uczuć? Czy cieszycie się z podjętych działań, każdego kroku naprzód? Jakie działania podejmujecie, gdy dopada Was negatywna strona tego etapu? I wreszcie: ile z powyższych wymówek miało już miejsce w Waszym przypadku? 😉

Mam nadzieję, że jak najmniej. Cały tydzień trzymałam kciuki, abyście pełni energii i pozytywnych odczuć odnośnie wprowadzanej zmiany, szli nieustraszenie w kierunku etapu trzeciego – Świadomej kompetencji.

3. ŚWIADOMA KOMPETENCJA

Gdy bowiem nie poddamy się za wcześnie (a wierzę, że będąc przygotowanymi na trudności, łatwiej było Wam na etapie drugi wytrwać) wówczas, prędzej czy później, nadchodzi czas i miejsce, w którym z radością stwierdzicie, że czujecie w sobie pewność, że w końcu podążacie właściwą ścieżką. Kolejne kroki na niej nabierają tempa, pewności, coraz świadomiej rozwijacie nowe działania, modyfikujecie „pod siebie”, szukacie własnych rozwiązań. Lęk przed porażką jest coraz mniejszy, a satysfakcja z działania coraz większa!

Wiadomo, dalej musimy być systematyczni i cierpliwi, jednak satysfakcja z widocznych zmian dodaje nam sił i energii. Czujemy całym sobą, że warto dane działania dopracowywać, powtarzać, bo to prowadzi nas we właściwym kierunku. Mamy świadomość, że posiedliśmy już właściwy rodzaj kompetencji, teraz juz tylko „ostatni szlif”.

No i tu może czaić się pułapka. Łatwo jest nam osiąść na laurach. Postępy nie są już tak widoczne (spektakularne), owo „szlifowanie” może wydawać się momentami zwyczajnie nudne. Dlatego pielęgnujmy w sobie wzmacnianie przez samo doświadczenie, szukajmy jego przyjemnych stron. Przypominajmy sobie, jaką radość sprawiały nam pierwsze kroki i, że teraz, wyrabiamy w sobie nawyk, by nie poszły one na marne. Nie rezygnujmy z regularnych praktyk w odniesieniu do nowych zachowań, bo łatwo w chwili nieuwagi wpaść znów w stare tory. Teraz, gdy znaleźliśmy satysfakcjonujący nas sposób na zmianę, zróbmy wszystko, aby stał się on naszym nowym „nawykiem”. Nie przełączajmy jednak przypadkiem myślenia na takie, że teraz „muszę”. Pamiętajmy, że „chcemy”, bo chcemy wprowadzić trwałą i satysfakcjonującą zmianę. Dlaczego chcemy ją wprowadzić? Przypomnijcie tu sobie swoje odpowiedzi na te pytania z etapu pierwszego.

Cieszcie się niezmiennie z każdego postępu, a nawet – z samego faktu, że nie zaprzestajecie nowych działań! Cieszcie się z faktu, że odtąd codziennie możecie dokonywać świadomych, właściwych (bo będących z Wami w zgodzie) wyborów.

Zauważycie na tym etapie najprawdopodobniej, że choć świat się nie zmienił za bardzo – to Wy owszem. Inaczej doświadczacie, inaczej podejmujecie ważne dla Was decyzje, lepiej radzicie sobie ze stresem, bronicie tego, co dla Was ważne, a prędzej odpuszczacie sprawy nieistotne. Lepiej odróżniacie, na co w swoim życiu macie wpływ, a na co – niekoniecznie.

4. NIEŚWIADOMA KOMPETENCJA

Jeśli będziecie wytrwale pielęgnować w sobie ten stan, wciąż „dopracowywać” nowe umiejętności, tak, by stać się w nich ekspertem – wówczas przejdziecie na etap czwarty zmiany – Nieświadomej kompetencji. Będziecie wówczas wiedzieli, że daną kompetencję posiadacie, ale nie będziecie już musieli jej „kontrolować”, „analizować”. Odtąd będziecie ją wykonywać automatycznie. Dlatego tak ważne jest moim zdaniem, by dobrze decydować odnośnie tego, co i jak chcemy zmienić. Szkoda bowiem czasu i energii na rozwijanie nowej umiejętności, która będzie podobna do dotychczasowych i, gdy stanie się kolejnym nawykiem, nie wyniesie swoją obecnością jakości naszego życia na wyższy poziom. Dlatego też, jak podkreślałam ostatnio, nie powinniśmy uciekać od swoich emocji na etapie drugim. Oczywiście, rozumiem, że łatwiej jest nam podążać ścieżkami podobnymi do utartych, łatwiej wprowadzać zmiany zaledwie minimalnie zmieniające naszą codzienność, pytanie jednak, czy są to te właściwe zmiany, których potrzebujemy, by znaleźć swoje szczęście?

Czy podjęcie tych działań i trwanie przy nich nie wynikało ze zwykłego „pójścia na łatwiznę” bądź ucieczki od niewygodnych emocji, trudności?

Bardzo chciałabym zaoszczędzić Wam sytuacji, w której uznacie, że zaczęłyście coś zmieniać, a jednak nie przyniosło to zamierzonych efektów. Dlatego wykorzystajcie etap drugi maksymalnie jak się da na eksplorację różnych możliwości, dajcie sobie szansę na spróbowanie jak największej ilości „nowego”. Polegajcie nie tylko na opiniach innych, ale także testujcie na „swojej skórze”. Jak się angażować, to tylko w to, że jest DLA WAS NAJLEPSZE. Wtedy sukces gwarantowany!

Jeśli ćwiczycie wprowadzanie zmian w życie równolegle z czytaniem moich wpisów (mam taką nadzieję), podzielcie się koniecznie swoimi przemyśleniami w komentarzach. Zadawajcie pytania, dzielcie się swoim punktem widzenia. Krytykujcie! 😉

Toniesz w emocjach? Nauczę Cię pływać!

Jesteś SP (Sensitive Person)? Dołącz do „The third SPace” - newsletterowej przestrzeni Twojego rozwoju. Otrzymasz na start PDF „Tonąc w emocjach – nauka pływania” a w dalszym kontakcie mnóstwo inspiracji do poszukiwań Twoich własnych „3 SP dla SP”: SPokoju, SPójności i SPełnienia.

O AUTORCE

Nazywam się Małgorzata Pawlińska. Jako psycholog, Coach PCC ICF oraz licencjonowany konsultant i trener Odporności Psychicznej - pomagam kobietom będącym SP (SP – Sensitive Person) odnaleźć i rozwijać w życiu 3 SP: SPokój, SPójność, SPełnienie.

Podobne wpisy