BEZPŁATNY webinar: "Wysoka wrażliwość wobec kryzysów"
Wysoka wrażliwość a odwaga. Czy to połączenie jest możliwe?
3 września 2020 |

W poprzednim artykule udowadniałam Ci, że wysoka wrażliwość do nie słabość, dziś natomiast pragnę pokazać Ci związki pomiędzy wrażliwością a odwagą i to takie, które mogą Cię zaskoczyć.

Zacznijmy od pytań, od razu, a czemuż nie:

Czym jest dla Ciebie odwaga?

Po czym poznajesz, że ktoś jest odważny?

W jakich momentach życia Ty sama uznałaś, że okazałaś się naprawdę odważna?

Wierzę, że powyższe pytania nie tylko poszerzą Twoją perspektywę w odniesieniu do pojęcia ODWAGI, pokażą jej różne oblicza…

ale także, że zauważysz, być może z niemałym zdumieniem, że Ty sama nieraz potrafiłaś się odwagą wykazać. Będąc wwo – osobą wysoko wrażliwą… I w tym momencie ma prawo pojawić się w Twojej głowie pytanie: ale jak to? To można być jednocześnie wrażliwym i odważnym? No właśnie… można?

Być odważnym będąc wrażliwym. To jest możliwe.

Mam wreszcie nadzieję, że odpowiedzi na powyższe pytania poprowadziły Cię w kierunku refleksji, że odważne działania, stawanie za tym, co dla nas ważne, bronienie swoich bliskich, swoich wartości – wcale nie musi być tożsame z nieodczuwaniem lęku.

Zgadza się. Odważny człowiek nie oznacza „człowiek pozbawiony lęku”. To człowiek, który potrafi sobie z lękiem radzić. I, pomimo lęku, działać.

Człowiek, który niczego się nie boi, nie myśli o konsekwencjach swoich działań, to psychopata. Człowiek, który wie, jak, pomimo lęku, podjąć się realizacji swoich planów – to człowiek dojrzały psychicznie, z rozwiniętą odpornością psychiczną. I można nim się stać niezależnie od poziomu naszej wrażliwości.

Wrażliwość bowiem w żaden sposób nie musi nas ograniczać. Lęk tak naprawdę odczuwają także osoby nie wysoko wrażliwe. My (wwo, hSP – high sensitive person) po prostu odczuwamy go mocniej, głębiej, a czasem częściej – bo widzimy, w związku z charakteryzującą nasze zachowania tzw. „głębią przetwarzania”, więcej zagrożeń, mamy więcej wątpliwości… Nieraz mamy też więcej tzw. skrzywień poznawczych, spowodowanych dotychczasowym brakiem pracy z wrażliwością.

Jednym z takich skrzywień może być błędne interpretowanie własnych emocji. Zauważ, że coś, co czujesz, a co nazywasz strachem… być może wcale nim nie jest (w poprzednim artykule tłumaczyłam, w jaki sposób uczymy się błędnie interpretować emocje w dzieciństwie i np. zaczynamy mylić pobudzenie z lękiem czy strachem). Czy wiesz na przykład, że często mylimy także uczucie tremy z uczuciem ekscytacji? Obie emocje wywołują podobne sensacje w ciele, więc jeśli nauczyliśmy się przyspieszony oddech i uczucie ciepła ścisku w żołądku interpretować zawsze jako niepokój, możemy przeoczyć momenty, w których tak naprawdę na coś mocno się ekscytujemy! Przyznasz sama, że ma to ogromne przełożenie na interpretacje otaczającej nas rzeczywistości, jeśli uznamy coś za stresujące albo ekscytujące, prawda?

Podobnie sprawa ma się z kwestią utożsamiania wrażliwości z brakiem odwagi. To znów nie jest wcale żadną prawdą absolutną, czy oczywistością, że jak występuje wrażliwość to brakuje odwagi. Owszem, zwiększona czujność i przewidywanie zagrożeń może i często przekłada się na zaniechanie działań, nie mniej równie dobrze „zatrzymywanie się” czy chwilowy brak działania może tak naprawdę oznaczać typową dla nas strategię spokojnego rozeznania się, „zamaczania” nogi, by, gdy już w wodę wskoczymy, mieć pewność, że nie umrzemy od szoku termicznego plus będziemy przekonani o swojej kondycji pomagającej przepłynąć konieczny do przepłynięcia dystans.

Nie oznacza to, że skoku nie wykonamy. Nie oznacza to, że się skoku samego w sobie boimy i nie potrafimy się na niego zdobyć.

Twój język wewnętrzny jako źródło odwagi.

Tak więc powtórzę ponownie, czemu nie: Można być bardzo wrażliwym i bardzo odważnym jednocześnie. Pomyśl proszę o wielkich przywódcach, wrażliwych na zło świata, niesprawiedliwość, walczących o słabszych, o środowisko, o mniejszości, pomimo wielu trudów i niewygód. Pomyśl o wielkich twórcach, wrażliwych artystach, którzy tworzyli wybitne dzieła, pomimo braku wsparcia, pomimo krytyki, pomimo przeszkód. Czy działań wielu z nich nie nazwalibyśmy heroicznymi, bardzo odważnymi?

Co wspierało ich w tym, by przyjmować odważną postawę, pomimo przeżywania świata „mocniej”, „głębiej” z racji swojej wrażliwości? Prawdopodobnie pielęgnowali w sobie zaufanie do siebie jako osób potrafiących sobie w życiu poradzić, być może nawet wiedzieli, że to właśnie wysoka wrażliwość może im w tym pomóc. Mieli prawdopodobnie zdrową, wspierającą narrację wewnętrzną, czyli sposób, w jaki opowiadali sobie o życiu, o świecie i o sobie w tym świecie. O sobie, jako wwo, żyjącym w tym świecie takim, jakim jest – nie bez powodu. Bo z jakiegoś powodu aż 15-20% populacji jest wwo. To nie błąd w genetyce, to naturalny rozwój istot żywych, związany z możliwościami przetrwania na naszej planecie.

Jednym ze sposobów myślenia o wrażliwości jest postrzeganie jej jako innego stylu bycia w świecie, odmiennej strategii przetrwania. (…) Ostatecznie osoby należące do obu typów mają taką samą szansę na powodzenie, osiągają jednak swoje cele na dwa bardzo odmienne sposoby.

Elaine N. Aron – „Naucz się kochać wysoką wrażliwość”

Generalnie jesteś po prostu wrażliwa. I wiedząc, że to wpływało do tej pory na różne trudności w Twoim życiu (bo chciałaś robić różne rzeczy jak nie wysoko wrażliwe osoby), prawdopodobnie zniechęciłaś się i uwierzyłaś, że się do rożnych działań i spraw nie nadajesz. Prawda jest jednak taka, że zdecydowaną większość rzeczy możesz robić tak jak inni, potrzebujesz tylko znaleźć sposób, by robić to bardziej po swojemu.

Jak znaleźć ten sposób na optymalne przeżycie swojego życia? Przede wszystkim należy uzdrowić naszą poranioną relację z własną wrażliwością i zacząć planować dalsze kroki z pełnym jej poszanowaniem i skorzystaniem z zasobów jakie, dojrzała i rozwinięta, może nam dać.

Elaine N. Aron, największy autorytet w kwestii wysokiej wrażliwości, poleca tzw. CZTEROTOROWE podejście do uzdrowienia relacji z własną wrażliwością:

Samowiedza. Musisz zrozumieć, co to znaczy być wysoko wrażliwym. Dogłębnie. I jak to się ma do innych Twoich cech oraz jak wpłynęła na Ciebie ewentualna, dotychczasowa, negatywna postawa społeczeństwa. Ponadto potrzebujesz bardzo dobrze poznać swoje czułe ciało. Chcąc zacząć żyć w zgodzie ze swoją wysoką wrażliwością nie możesz dłużej ignorować go z powodu tego, że sprawia wrażenie mało chętnego do współpracy z Tobą czy zbyt delikatnego.

Reinterpretacja. Jednym z najważniejszych elementów zmieniania postrzegania swojej wysokiej wrażliwości jest aktywne zreinterpretowanie swojej przeszłości w świetle wiedzy, że przyszłaś na świat jako osoba wysoko wrażliwa. Wiele z Twoich “porażek” było nieuniknionych, ponieważ ani Ty, ani twoi rodzice, nauczyciele, koledzy czy współpracownicy nie rozumieli, jak funkcjonujesz. Reinterpretacja Twoich doświadczeń może prowadzić do zbudowania wyższego poczucia własnej wartości, a jest ono dla WWO wyjątkowo ważne, gdyż zapobiega nadpobudzeniu w nowych (a przez to silnie stymulujących) sytuacjach.

Reinterpretacja nie zachodzi jednak automatycznie. To zmiana nawyków. W myśleniu, a potem w działaniuZmiana w myśleniu polega na przepracowywanie swoich przekonań na temat świata, ludzi, siebie, swojej wrażliwości. Na rozeznaniu się w tzw. modelu mentalnym świata, jakim się kierujemy i przeformułowaniu go na nowy, z użyciem bardziej wspierającego języka.

Możesz to poćwiczyć korzystając z ćwiczeń zawartych w artykule o terapii narracyjnej TUTAJ.

Zdrowienie. W uzdrawianiu relacji z własną wrażliwością, by mogła się ona zacząć optymalnie wyrażać, rozwijać, dojrzewać, trzeba wreszcie zająć się procesem leczenia głębszych ran, które najprawdopodobniej, jako wrażliwa osoba, odniosłaś na przestrzeni życia. To nie muszą być traumy w obiektywnym, słownikowym znaczeniu. To coś, co DLA CIEBIE było traumą, jako dla osoby czującej, przeżywającej, doświadczającej świata i życia więcej i głębiej. Problemy rodzinne, szkolne, choroby itp. wywierały na Ciebie większy wpływ niż na nie-wwo. Ponadto różniłaś się od rówieśników i prawie na pewno cierpiałaś z tego powodu. Spodziewając się silnych emocji, które zapewne pojawią się przy takiej wewnętrznej pracy, koniecznej dla zaleczenia ran z przeszłości, osoby wysoko wrażliwe mogą mieć większą skłonność do tego, by się powstrzymywać przed jej wykonaniem. Ostrożność i rozwaga są uzasadnione, ale nie przysłużysz się sobie, zostawiając to zadanie na później. Nie mniej warto na tym etapie skorzystać z profesjonalnego wsparcia.

Pomoc w swobodnym udzielaniu się w świecie oraz nauczeniu się, kiedy należy się wycofać. Możesz, a nawet powinnaś angażować się w sprawy świata. Świat naprawdę Cię potrzebuje. Potrzebujesz jednak nauczyć się, gdzie leżą granice Twoich zasobów, by nie popadać w przesadę z działaniem lub nadmiernie nie powstrzymywać się przed nim.

Chodzi o odwrócenie, stopniowo, kawałek po kawałku, subtelnych i mniej subtelnych skutków negatywnego wpływu, jaki wszelkie akty krytyki wobec twojego naturalnego i wrodzonego stylu bycia, z którego nie możesz zrezygnować – podejmowane w dobrej wierze, a mimo to błędne – wywarły na to, jak się postrzegasz.

Elaine N. Aron – „Naucz się kochać wysoką wrażliwość”

Jeśli chcesz wraz ze mną i innymi wysoko wrażliwymi kobietami przejść przez powyższy proces, zapraszam serdecznie na jesienno-zimowe BEZPŁATNE wyzwanie do grupy na FB. Dołącz koniecznie!

Tak więc, podsumowując, aby uzdrowić wrażliwość i rozwinąć w sobie ODWAGĘ do spełnionego życia (bo już wiesz, że te dwa elementy mogą współistnieć i absolutnie się ze sobą nie kłócą), trzeba:

1) popracować nad wewnętrzną narracją (z pomocą tego artykułu)

2) skorzystać z bezpłatnego wyzwania rozwojowego pod moim czujnym okiem na grupie na FB dla Wysoko wrażliwych Kobiet.

3) skorzystać z kursu on-line: „Jak w końcu się odważyć i zacząć działać” o którym więcej możesz przeczytać TUTAJ.

Koniecznie daj mi znać w komentarzu, jak wygląda u Ciebie rozwijanie wrażliwości i odwagi w życiu, nie zapomnij również o zapisaniu się poniżej na newsletter, w celu otrzymania 30-stronicowego ebooka „Tonąc w emocjach – nauka pływania” oraz, w dalszych mailach, treści wspierających w rozwijaniu 3 SP u SP, których nie znajdziesz nigdzie indziej!

Toniesz w emocjach? Nauczę Cię pływać!

Jesteś SP (Sensitive Person)? Dołącz do „The third SPace” - newsletterowej przestrzeni Twojego rozwoju. Otrzymasz na start PDF „Tonąc w emocjach – nauka pływania” a w dalszym kontakcie mnóstwo inspiracji do poszukiwań Twoich własnych „3 SP dla SP”: SPokoju, SPójności i SPełnienia.

O AUTORCE

Nazywam się Małgorzata Pawlińska. Jako psycholog, Coach PCC ICF oraz licencjonowany konsultant i trener Odporności Psychicznej - pomagam kobietom będącym SP (SP – Sensitive Person) odnaleźć i rozwijać w życiu 3 SP: SPokój, SPójność, SPełnienie.

Podobne wpisy